Od samego rana wiedziałam, że ten dzień okaże się porażką. Wczoraj wieczorem, choć nie miałam bladego pojęcia dlaczego, babcia zadzwoniła i nalegała, abym nie szła dziś do szkoły. Rodzice dziwili się mocno, ja sama też wietrzyłam w tym jakiś podstęp, ale w końcu uległam (nie powiem, żeby było zbyt trudno mnie przekonać). Jak zwykle nękana […]
2.MIA Po południowym wzburzeniu spowodowanym ta dziwną wizytą nie byłam w stanie malować dobrych parę godzin. Nie potrafiłam znaleźć sobie miejsca w domu. Chwilę spędziłam w sypialni, którą urządziłam po śmierci dziadków. Jednak potrzebowałam czegoś bardziej intymnego, by przeanalizować to, co miało miejsce. Nie wierzyłam, że ten arogancki dupek mógł mnie potraktować jak zwykłą panienkę […]
– Tędy, panienko Krüger – zachęcił pryszczaty jegomość w sporo za dużym mundurze Bundeswehry. Nihal posłusznie ruszyła w ślad za przypominającym tchórzofretkę po zawale przewodnikiem, tylko cudem powstrzymując napad dzikiego śmiechu. Panienka! On ją nazwał panienką! Z jednej strony mogła mu wybaczyć – młodzik zdawał się wyraźnie zestresowany jej przenikliwym spojrzeniem smoka, twarzą trzynastolatki i […]
Wspominałam już, że cierpię na bezsenność? I to taką z prawdziwego zdarzenia, na którą guzik pomagają jakiekolwiek leki, choćbym ich całą paczkę wzięła? Właściwie to nie mam bladego pojęcia, dlaczego tak się dzieje, ale codziennie bez problemu zasypiam o dwudziestej pierwszej. W dzień również – obojętnie, kiedy się położę, mogę spać jak zabita, do oporu. […]
Kurde, w życiu nie miałam pojęcia, że da się tyle gadać, jednocześnie nie zastanawiając się nad terminem operacji strun głosowych. Paulinie po prostu usta się nie zamykały – truła mi nad uchem nieustannie przez całą drogę na stację metra, na peronie, w pociągu, w drodze przez moje osiedle… Zdawało się, że każdy drobiazg jawił się […]
Zapukałam niczym prawdziwa dobrze wychowana dziewczynka i dopiero usłyszawszy pozwolenie weszłam do środka. – Dzień dobry! – zaszczebiotałam od samego progu, szczerząc się od ucha do ucha. – Nihal? – zdziwił się dyrektor. – Ty nie byłaś tu przypadkiem wczoraj? – No byłam. – Usiadłam na dobrze mi znanym krześle. Jestem pewna, że zaczyna nawet […]