Stare, skórzane buty znaczyły kolejne ślady gęstego błota, a szary płaszcz, wraz ze spiczastym kapeluszem przemoczony był do suchej nitki. Poplątane, siwe włosy lepiły się do twarzy, a długa broda również naznaczona była kroplami deszczu, który przecinał powietrze w chłodną noc. W miasteczku Bree panowała ciemność, gdzieniegdzie rozpędzona przez blask ognia, palącego się w […]
[T/i]- twoje imię [T/n]- twój nickname w aplikacji [K/o]- kolor oczu ……………………………………………….. [PERSPEKTYWA READER] Wyłączyłam telefon i opadłam zmęczona na łóżko. Czy ten Seven musi pisać o takich godzinach?! Była trzecia nad ranem, a ja nawet na chwilę nie zmrużyłam oka. Miałam na głowię szkołę, rodzinę, ogarnianie całego domu, gotowanie oraz jakiś czas temu znalazłam […]
Powiedzmy sobie szczerze: Zen oraz Jumin nigdy za sobą nie przepadali, jednak gdy któryś z nich źle się poczuł drugi starał się go pocieszyć. Kłótnia, pomoc, kłótnia, pomoc. I tak na przemian. Pomimo tych wszystkich sprzeczek na chatach byli bardzo dobrymi przyjaciółmi. ~♥~ Użytkownik Jumin Han jest dostępny/a Użytkownik ZEN jest dostępny/a Użytkownik MC jest […]
— Może nie mam ochoty na picie? — Tak jakby interesowały mnie twoje pragnienia. Ino bawiła się metalową słomką. Uderzała nią o brzegi szklanki wystukując bliżej nieokreślony rytm. Spojrzała na Sakurę wzrokiem, któremu zawsze ulegała — natarczywym i figlarnym. Była jej cichym głosem szaleństwa i ta pozycja całkowicie jej odpowiadała. Myśl, że wprowadza do czyjegoś […]
Był to trzeci dzień jesieni, wieczór, między godziną dziewiętnastą a dwudziestą. Pół godziny wcześniej do małego rybackiego portu przybył statek, a na nim pewne osoby z bardzo daleka. Miały one zadanie, przysięgli iż wykonają je nawet za cenę swego życia. Podróżowali szybko mimo braku koni. Słońce już dawno zaszła zza horyzont jeszcze kiedy znajdowali się […]
Będąc jeszcze niemowlakiem zostałam oddana do domu dziecka. Mając siedemnaście lat, postanowiłam uciec stamtąd, ponieważ wszyscy mi tam dokuczali. W piękną, gwiaździstą noc, gdy wszyscy wokół mnie już spali, wymknęłam się z sierocińca i już nigdy więcej się tam nie pojawiłam. Chodziłam po ulicach Nowego Jorku, prosząc o choćby kawałek chleba. Pewnego dnia weszłam do […]