Tag: opowiadanie

707 x Reader ‘Pani psycholog’ |Mystic Messenger One-shot|

[T/i]- Twoje imię [T/n]- Twoje nazwisko [K/o]- kolor oczu [K/w]- kolor włosów [D/w]- długość włosów [U/k]- ulubiony kolor [U/d]- ulubiony deser [U/n]- ulubiony napój ……………………………………………….. [PERSPEKTYWA 707] Jakby nie patrzeć – praca hakera nie jest łatwa. Nie mogę mieć bliższych znajomych, muszę uważać na każdym kroku, ta praca jest bardzo niebezpieczna i wiele podobnych. Gdybym […]

Czytaj więcej

Zen x Reader ‘Natrętna fanka’ |Mystic Messenger One-shot|

[T/i]- twoje imię [D/w]- długość włosów [K/w]- kolor włosów ………………………………………………….. Lato tego roku nie należało do najcieplejszych, ale i nie do tych najzimniejszych. Jak dla ciebie ta pogoda była w sam raz. Obecnie siedziałaś przed laptopem słuchając muzyki i przeglądając media społecznościowe. Były wakacje więc nie musiałaś się uczyć, a poza tym nigdzie się nie […]

Czytaj więcej

One-shot – Varian Wrynn

Stęknęła cichutko, przygryzając przy tym wargę, doszła z błogim westchnieniem. Varian wykonał jeszcze kilka mocnych pchnięć, następnie opuścił jej ciasne wejście i spuścił się na pościel. Opadł ciężko na materac i przygarnął do siebie swoją kochankę. Wtulił twarz w zgięciu jej szyi i część włosów, uspokajał oddech po ich małym spółkowaniu. To miała być jedna […]

Czytaj więcej

Wszystko czego potrzebuję to ty – Rozdział jedenasty

Obudziłam się o godzinie siódmej. Jest poniedziałek. Wczorajszy dzień był jednym z tych gorszych. Gdy rodzice wrócili w sobotę do domu, ja już spałam, więc nie widzieli siniaków na mojej twarzy. Jednakże jak zeszłam wczoraj na śniadanie to się zmieniło. Gdy spojrzeli na moją twarz, przerazili się. Musiałam im się tłumaczyć. Powiedziałam im wersję, którą […]

Czytaj więcej

Uszkodzona dusza tom 1: LONER – Rozdział 11

Jedynym, co sobie pomyślałam, gdy zadzwonił mój budzik, było: „ja pierdykam”. Nie wiem, jak odkleiłam się od materaca. Nie wiem, jak zdołałam się ubrać i dowlec do kuchni, nie padając na podłogę nigdzie po drodze. Nie wiem, jakim cudem wyminęłam zagradzającego mi drogę tatę, jak zwykle wielce rozbawionego moim żałosnym stanem, i nie wiem, jak […]

Czytaj więcej

Wilkołaki nie płaczą – Rozdział 4

Następne dwa dni w zasadzie zlały mi się w jedno. Gdy od razu po położeniu się do łóżka zapadłam w twardy sen bez obrazów, liczyłam na to, że będę mogła trwać w nim już do końca świata. Jak tylko ogarnęła mnie rozkoszna, miękka ciemność – ciemność pachnąca spokojem i bezpieczeństwem – poczułam się tak, jakby […]

Czytaj więcej
error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!