Bizneswoman- Rozdział 3

Wykręciłam mu rękę i walnęłam go w jego czułe miejsce. Nikt nie będzie mi zagrażał śmiercią, a w szczególności jeden z moich podwładnych. Co prawda nikt z mojego gangu nie licząc tych, co ze mną mieszkają, mnie nie widział, gdyż zawsze to Lukas załatwia takie rzeczy. Zostawiłam go jęczącego na ziemi i poszłam do mojego pokoju, gdzie przebrałam się w jakieś szorty i koszulkę Dylana. Następnie położyłam się na łóżku i zasnęłam. Tym razem z mojego cudownego snu o żelkach wyrwała mnie wkurzającą melodia alarmu w moim telefonie. Leniwie weszłam do łazienki, gdzie umyłam swoje ciało żelem o zapachu truskawki i włosy szamponem o zapachu czekolady. Następnie wytarłam się puchowym ręcznikiem, a potem nałożyłam na siebie bieliznę oraz  czarne skórzane spodnie, czarną bluzkę z krótkim rękawem, która na plecach miała wycięte skrzydła i czarne botki.
Wyszłam z toalety i poszłam na dół. I wiecie, kogo tam zastałam?  Tego debila, który wczoraj chciał mnie zabić. Podchodzę do lodówki i wyciągane z niej mleko, które wlewamy do miski wraz z czekoladowymi płatkami. Nagle przychodzi do mnie wiadomość.

Nie zapomnij o dzisiejszym spotkaniu. Twój Zayn

Zostawiam swoje śniadanie na blacie i idę do siłowni. Ubieram rękawice bokserskie, a następnie zaczynam walić z całej siły z worek. Muszę się wyżyć na kimś. Tak w ogóle skąd on ma mój prywatny numer. Nie przypominam sobie, żebym mu go dawała. Po dwóch godzinach mam już dosyć, więc czas zmierzyć się z wszystkimi i załatwić sprawy ze swoją drogą pracą. Chętnie bym tu została, lecz muszę się zmierzyć z rzeczywistością. Poszłam na górę.
Gdy weszłam do sali, w której odbywała się rozmowa pomiędzy przedstawicielami gangu, wszyscy mnie zauważyli i zaczęli się na mnie patrzeć z mordem w oczach. Ciekawe co ja im takiego zrobiłam?

-Co się tak gapicie?-pytam się wszystkich.

-Kim ty jesteś?-pyta się mnie jakiś brunet.

Idę do mojego pokoju gabinetu, z którego zabieram tablet, a następnie znów idę do sali narad. Tam siadam  na miejscu obok szefa i włączam aplikacja, która pozwala mi zarządzać online firmą. Wyłączam się z rozmowy i skupiam się na moim biznesie. Przez co nie słyszę, jak ktoś coś do mnie mówi, tym kimś jest Dylan.

-Co chcesz Dyl? -przez niego musiałam przerwać czytanie ważnego dokumentu.

-Scarlett o różne dokumenty słuchaj co my mówimy.

-Dobrze mamusiu-on robi się czerwony, a ja zacząłem się z niego śmiać.

Odłożyłam tablet na stół i zaczęłam słuchać tych spraw. Lecz w myślach na tworzyłam nowy projekt, który w najbliższym czasie chcę zrealizować.
Nikt tego nie zauważył.  Po dwóch godzinach spotkanie się skończyło, a ja poszłam do swojego pokoju i musiałam znów się przebrać tym bardziej oficjalne ubrania. Tym razem nałożyłam na siebie.


Włosy spięłam w koka. Zmył poprzedni makijaż i zrobiłam delikatniejsze. A następnie poszłam do garażu, gdzie wsiadłam do mojego samochodu i pojechałam do mojego budynku.

A tam jak zawsze na moim biurku walało się pełno papierów. Jestem taka głupia, ponieważ nie mam sekretarki, która załatwi za mi wszystko, lecz sama to robię. Po prostu lubię być samodzielna, wystarczy, że w gangu mam swoją prawą rękę. I mam już go po dziurki w nosie.
***
W końcu mogę odetchnąć pracę. Teraz tylko uszykować się i iść na spotkanie z Zaynem. Pojechałam do domu i przebrałam się tam w czerwoną prostą sięgającą do ziemi suknię i do tego czerwone szpilki. Włosy związałam w kłosa. Zrobiłam lekki makijaż składający się z tuszu do rzęs, cienia do powiek, błyszczyka, korektora i pudru. Zeszłam na dół, a na moje szczęście nikogo tam nie było. Chociaż teraz nie będę się musiała tłumaczyć wszystkim domownikom z mojego stroju. Ubrałam czarną ramoneskę, którą postaram się mieć na sobie przez cały czas, by nikt nie widział moich tatuaży, chociaż media o tym już wiedzą. Wsiadłam do swojego samochodu i pojechałam min na ulicę, na której mieszka Zayn. Tam przed wielką willą czekał już na mnie jego ochroniarz, który miał za zadanie mnie zaprowadzić do swojego szefa. I właśnie po kilku minutach znalazłam się w ogromnym salonie. Usiadłam na jednej z sof. I czekałam na właściciela tego domu.

Opublikowano
Kategorie 18+ Akcja
Odsłon 822
0

Komentarze

Bez komentarzy

Dodaj komentarz

error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!