Tag: miecz

Czarnołuska – 2. Sink the Pink

Zapukałam niczym prawdziwa dobrze wychowana dziewczynka i dopiero usłyszawszy pozwolenie weszłam do środka. – Dzień dobry! – zaszczebiotałam od samego progu, szczerząc się od ucha do ucha. – Nihal? – zdziwił się dyrektor. – Ty nie byłaś tu przypadkiem wczoraj? – No byłam. – Usiadłam na dobrze mi znanym krześle. Jestem pewna, że zaczyna nawet […]

Czytaj więcej

Czarnołuska – 1. Kicked in the Teeth

Nienawidzę wf-u. Tak, mam mistrzostwo Niemiec w szabli sportowej juniorów. Owszem, potrafię posługiwać się długim mieczem tak, jakby był przedłużeniem mojej ręki. Oczywiście, zrobię pięćdziesiąt pompek, przysiad na jednej nodze i szpagat na każde zawołanie. Jasne, mam figurę modelki – może trochę zbyt szczupłą, ale z pewnością taką, jakiej zazdrościć może mi ponad dziewięćdziesiąt procent […]

Czytaj więcej

Radosna Kompania – Epeisodion VI: Krzyk martwego miasta

Spokojnie można było powiedzieć, że miasto przeszło jego najśmielsze oczekiwania. Doskonale pamiętał, jak wyglądało niemal sto lat temu. Większość kamienic o zdobionych elewacjach przyciągała wtedy wzrok swoją elegancją, a nowsze ceglane budynki, wysokie i monumentalne, choć raczej nie najładniejsze, lśniły nowością i czystością. Wytyczały dumnie granicę, niemal idealnym kręgiem zamykając resztę miasta w szczelnym pierścieniu, […]

Czytaj więcej

Radosna Kompania – Epeisodion III: Psalm nożownika

Miał wrażenie, jakby nie było go tu od wieków. Jakby wszystko było inne, niewłaściwe, obce… Pamięć po wypadku z Thomasem mocno szwankowała. Z początku liczył na to, że dzieje się tak jedynie z krótkotrwałą – w końcu nie pamiętał nic od momentu zaśnięcia w celi śmierci do przebudzenia się w płonącym śmigłowcu, a i wypadki […]

Czytaj więcej

Radosna Kompania – Prolog

Ciemny, cuchnący chlorem korytarz. Ot niewiele więcej, niż nagie, pozbawione okien ściany. Gołym okiem widać spartaczoną robotę budowniczych – ze spojeń żelbetowych płyt obficie wypływa pianka techniczna, nieumiejętnie próbująca zamaskować nieprzyzwoicie szerokie szczeliny. Wylana lastriko podłoga jest tak wypolerowana, że można się w niej przejrzeć. Nie rozumiem, dlaczego przyprawia mnie to o mdłości, ale muszę […]

Czytaj więcej
    • Nawigacja postów

    • 1
    • 2
    • 3
error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!