Tag: romans

One-shot – Varian Wrynn

Stęknęła cichutko, przygryzając przy tym wargę, doszła z błogim westchnieniem. Varian wykonał jeszcze kilka mocnych pchnięć, następnie opuścił jej ciasne wejście i spuścił się na pościel. Opadł ciężko na materac i przygarnął do siebie swoją kochankę. Wtulił twarz w zgięciu jej szyi i część włosów, uspokajał oddech po ich małym spółkowaniu. To miała być jedna […]

Czytaj więcej

Wszystko czego potrzebuję to ty – Rozdział jedenasty

Obudziłam się o godzinie siódmej. Jest poniedziałek. Wczorajszy dzień był jednym z tych gorszych. Gdy rodzice wrócili w sobotę do domu, ja już spałam, więc nie widzieli siniaków na mojej twarzy. Jednakże jak zeszłam wczoraj na śniadanie to się zmieniło. Gdy spojrzeli na moją twarz, przerazili się. Musiałam im się tłumaczyć. Powiedziałam im wersję, którą […]

Czytaj więcej

Wilkołaki nie płaczą – Rozdział 4

Następne dwa dni w zasadzie zlały mi się w jedno. Gdy od razu po położeniu się do łóżka zapadłam w twardy sen bez obrazów, liczyłam na to, że będę mogła trwać w nim już do końca świata. Jak tylko ogarnęła mnie rozkoszna, miękka ciemność – ciemność pachnąca spokojem i bezpieczeństwem – poczułam się tak, jakby […]

Czytaj więcej

Czarnołuska – 9. Rock or Bust

Zarywanie nocy było już dla mnie swego rodzaju normą, ale co innego przewracać się z boku na bok i denerwować się na własny organizm, a nie potrafić zmrużyć oka przez krążące w głowie myśli. Myśli, od których robiło mi się dosłownie niedobrze, których nijak nie mogłam od siebie odpędzić i które sprawiały, że czułam niemal […]

Czytaj więcej

Nie ufaj demonowi – Rozdział 5

Choć nie było mnie na zewnątrz ledwie parę minut, miałam wrażenie, że temperatura zdążyła wzrosnąć o jakieś dziesięć stopni. Upał niemal zwalił mnie z nóg, gdy tylko wyszłam na spękane schodki na zewnątrz. Już od rana czułam, że czeka mnie kolejny obezwładniająco gorący dzień – światło słoneczne miało tą specyficzną barwę, jaką można było zaobserwować […]

Czytaj więcej

Gods and Punks – Rozdział 5

– I o to było tyle zachodu? – Dieter brzmiał na znudzonego i wręcz rozczarowanego, a jego głos wbijał się w pełną napięcia ciszę jak dobrze naostrzony nóż, dezorientując wszystkich, którzy w milczeniu wpatrywali się w artefakt, usiłując doszukać się w nim jakiegoś sensu. – Tyle histerii o zwykłą szkatułkę? Moja matka w niemal identycznej […]

Czytaj więcej
error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!