Tag: romans

Snezhnaya Koroleva – rozdział 1

W siedzibie T.A.R.C.Z.Y jak zwykle wszyscy byli zapracowani. Liczni agenci przeszukiwali sieć w poszukiwaniu zagrożeń lub sytuacji wymagających ich interwencji, a Nick Fury siedział w swoim gabinecie wraz z agentką Hill, która przyniosła mu niepokojące zgłoszenia porwań i morderstw ogromnej ilości ludzi. – Czego dokładnie dotyczy ta sprawa? – Zapytał, patrząc na przyniesione przez kobietę […]

Czytaj więcej

One-shot – Varian Wrynn

Stęknęła cichutko, przygryzając przy tym wargę, doszła z błogim westchnieniem. Varian wykonał jeszcze kilka mocnych pchnięć, następnie opuścił jej ciasne wejście i spuścił się na pościel. Opadł ciężko na materac i przygarnął do siebie swoją kochankę. Wtulił twarz w zgięciu jej szyi i część włosów, uspokajał oddech po ich małym spółkowaniu. To miała być jedna […]

Czytaj więcej

Wszystko czego potrzebuję to ty – Rozdział jedenasty

Obudziłam się o godzinie siódmej. Jest poniedziałek. Wczorajszy dzień był jednym z tych gorszych. Gdy rodzice wrócili w sobotę do domu, ja już spałam, więc nie widzieli siniaków na mojej twarzy. Jednakże jak zeszłam wczoraj na śniadanie to się zmieniło. Gdy spojrzeli na moją twarz, przerazili się. Musiałam im się tłumaczyć. Powiedziałam im wersję, którą […]

Czytaj więcej

Wilkołaki nie płaczą – Rozdział 4

Następne dwa dni w zasadzie zlały mi się w jedno. Gdy od razu po położeniu się do łóżka zapadłam w twardy sen bez obrazów, liczyłam na to, że będę mogła trwać w nim już do końca świata. Jak tylko ogarnęła mnie rozkoszna, miękka ciemność – ciemność pachnąca spokojem i bezpieczeństwem – poczułam się tak, jakby […]

Czytaj więcej

Czarnołuska – 9. Rock or Bust

Zarywanie nocy było już dla mnie swego rodzaju normą, ale co innego przewracać się z boku na bok i denerwować się na własny organizm, a nie potrafić zmrużyć oka przez krążące w głowie myśli. Myśli, od których robiło mi się dosłownie niedobrze, których nijak nie mogłam od siebie odpędzić i które sprawiały, że czułam niemal […]

Czytaj więcej

Nie ufaj demonowi – Rozdział 5

Choć nie było mnie na zewnątrz ledwie parę minut, miałam wrażenie, że temperatura zdążyła wzrosnąć o jakieś dziesięć stopni. Upał niemal zwalił mnie z nóg, gdy tylko wyszłam na spękane schodki na zewnątrz. Już od rana czułam, że czeka mnie kolejny obezwładniająco gorący dzień – światło słoneczne miało tą specyficzną barwę, jaką można było zaobserwować […]

Czytaj więcej
error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!