Rano byłam po prostu pewna, że umrę. No dobra, niby udało mi się jakoś sensownie uargumentować nocne wycieczki. No bo Zew, chęć złapania odrobiny świeżego powietrza i rozruszania zastałych kości… Jestem tak okropnie leniwa, że całe moje życie właściwie toczy się wokół łóżka, więc chyba powinnam korzystać, gdy nagle najdzie mnie ochota wyjścia z domu? […]
W zasadzie to chodziłam w kółko. Poważnie. Zazwyczaj nie przeklinam, bo uważam używanie wulgaryzmów w charakterze przecinków za poważne braki w słownictwie (i intelekcie, tak swoją drogą), ale teraz jedynym określeniem, jakie mi przychodziło na myśl o tej bezsensownej wędrówce w przestrzeni jednego pomieszczenia, było takie, że kręcę się jak przysłowiowe gówno w przeręblu. Dziwny, […]
Biały i czarny wilk. Dobro i zło, magia tworząca i magia niszcząca. Byt, który świat zbuduje, i drugi, który sprawi, że legnie w gruzach. Biel czy czerń? Który z nich jest potężniejszy? Który z nich wygra? To proste. Ten, którego karmisz. Ale czy na pewno…? Mówią, że trudno jest zrozumieć naturę wilka…
Wiem, że dzieje się ze mną coś niedobrego. Wiem, że to coś, co siedzi w mojej głowie. Coś mrocznego, przerażającego, coś toczącego mnie jak śmiertelna choroba, cicho, nieubłaganie… skutecznie, brutalnie. Wiem, co z tego będzie. Doskonale to widzę. Jestem martwa. Umarłam za życia. Umarłam tak, jak żyłam, jak kochałam i jak się urodziłam. Umarłam w […]
Westchnąłem cicho i rzuciłem plecakiem w kąt pokoju. Zmęczony usiadłem na łóżku, przeklinając klasę, szkołę, świat, a najbardziej siebie. Przecież nie ma to jak bycie dręczonym całymi dniami i wróceniem do domu tylko po to by kłócić się z rodziną. A ponoć młodość to taki cudowny okres życia. Kłamstwa. – Co tym razem zrobili? Usłyszałem […]
Gdyby wiedzieli, że nie tylko Harry stanowi dla niego zagrożenie… Voldemort przekroczył próg domu Potterów z mściwym uśmiechem, wykrzywiającym jego twarz. Uniósł różdżkę, którą chwilę później otworzył drzwi do domu przerażonej rodziny. Do jego uszu dotarły krzyki Jamesa: – Lily, zabierz dzieciaki i uciekaj! Postaram się go powstrzymać! […]