Tag: opowiadanie

Córa rodu Phoenix – Rozdział 15

Misja ratunkowa                      Mężczyzna z trudem uniósł głowę, krzywiąc się z powodu tępego, promieniującego bólu przetaczającego się powoli po jego zastanych kręgach, wygiętych w nienaturalny sposób. Długie, zaniedbane włosy nieprzyjemnie oblepiły mu twarz, przyklejając się do spoconej skóry. Zagryzł mocno zęby i po raz tysięczny szarpnął […]

Czytaj więcej

Córa rodu Phoenix – Rozdział 14

Konfrontacja                     Tea czekała na Harry’ego i Rona w wyznaczonym miejscu, trzęsąc się z zimna. Nie doceniała wieczornych chłodów, przez co zmuszona była opatulić się mocno nazbyt cienkim, jesiennym płaszczykiem. Dragan, niezbyt zadowolony z jej nocnej eskapady, odprowadził ją do wyjścia z zamku, korzystając ze swoich […]

Czytaj więcej

Córa rodu Phoenix – Rozdział 13

 Zapach Śmierci                     Albus, Minerva, Severus, Dragan i Vallerin siedzieli wspólnie w gabinecie dyrektora, któremu łaskawie dano dwie godziny na zabranie swoich rzeczy oraz opuszczenie murów szkoły. Dumbledore spokojnie pakował osobiste drobiazgi, przysłaniające blat biurka, i starał się nie patrzeć na poruszonych decyzją Rady przyjaciół. Sam […]

Czytaj więcej

Gods and Punks – Rozdział 2

Wesoła melodyjka budzika wgryzła się w opary wolno przemijającego snu jak świeżo naostrzony nóż. Nihal zaklęła, z najwyższym trudem obróciła się na prawy bok i na oślep sięgnęła w stronę metalowej szafki nocnej, usiłując namacać wyjący opętańczo stary smartfon. O tym, że wreszcie na niego natrafiła, przekonał ją huk urządzenia rozbijającego się o stalową podłogę. […]

Czytaj więcej

Nie ufaj demonowi – Rozdział 2

Kordon. Czujecie to? Wzięłam pieprzony Karny Kordon z własnej nieprzymuszonej woli. Może i jestem obłąkana, ale tego to się po sobie nie spodziewałam. Bo może było, jak było. Bo może i byłam już od dawna martwa. Ale wbrew pozorom na tych marnych okruchach życia, jakie jeszcze się we mnie tliły, zależało mi całkiem mocno… Nie […]

Czytaj więcej

Uszkodzona dusza tom 1: LONER – Rozdział 6

Nadal nie mam pojęcia, jakim cudem, ale w ostatnim momencie zdołałam uskoczyć, zanim cholernie wielkie wilcze szczęki zacisnęły się na powietrzu w miejscu, gdzie jeszcze chwilę wcześniej znajdował się mój kark. Miałam gdzieś, czego oczekiwała ode mnie moja sfora. Guzik mnie obchodziło, że najwyraźniej wszyscy we mnie wierzyli. Zignorowałam nawet to, że chyba wiedziałam, dlaczego […]

Czytaj więcej
error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!