Tag: walka

Nastoletnia bogini-02

Spanikowałam. Nałożyłam na głowę kaptur i pobiegłam do domu. Zatrzasnęłam w drzwi od swojego pokoju, włączyłam laptop i zaczęłam, szukać informacji o zjawisku, które miało miejsce. Nic nie znalazłam na ten temat. Weszłam na swoją pocztę i zobaczyłam, że znajduje się na niej dziwny e-mail, otworzyłam go i zauważyłam, że jest napisane po jakimś dziwnym […]

Czytaj więcej

Wygnana – Rozdział 1

Był to kolejny spokojny dzień w osadzie „Spokojnych Dębów”, prace już dawno trwały, w końcu był to początek wiosny. Pracy na roli nie brakowało, jeszcze wiele pól musiało zostać obsianych. Wielu drwali przerwało swe prace przy drzewach gdy tylko puściły soki, co wymusiło zmianę zajęcia, ponieważ transporty byłby trudny z powodu większej wagi pni. Natomiast […]

Czytaj więcej

One-shot – Konohamaru x Reader

Ciężko dyszał, a po jego twarzy spływał pot. Słone krople cieczy wpadały mu do oczu, które od razu zamykał. Starał się odzyskać jasność rozumu. Po co mu było udawanie kozaka? Teraz odczuwał skutki swojego zachowania na własnej skórze. Wyciągnął przed siebie kunai. Jeśli to miał być jego koniec, to chciał pokazać swoim przeciwnikom, że pomimo […]

Czytaj więcej

Uszkodzona dusza tom 1: LONER – Rozdział 11

Jedynym, co sobie pomyślałam, gdy zadzwonił mój budzik, było: „ja pierdykam”. Nie wiem, jak odkleiłam się od materaca. Nie wiem, jak zdołałam się ubrać i dowlec do kuchni, nie padając na podłogę nigdzie po drodze. Nie wiem, jakim cudem wyminęłam zagradzającego mi drogę tatę, jak zwykle wielce rozbawionego moim żałosnym stanem, i nie wiem, jak […]

Czytaj więcej

Trylogia Pożeracza Światów: Preludium – Rozdział 4

Mark Ciemne, drewniane stopnie trzeszczały niebezpiecznie, gdy wbiegał po nich na górę. Szczelnie zamknął drzwi pokoju, w biegu naciągnął skórzany płaszcz i wojskowe buty, i dopadł do okna. Pod nim siedział już ogromny wyvern, jego pokryte kroplami deszczu łuski lśniły niczym najdroższe kamienie. Otrząsnął ogromne skrzydła z wdziękiem śmiercionośnego drapieżnika i prychnął: – Spóźniłeś się. […]

Czytaj więcej

Gods and Punks – Rozdział 5

– I o to było tyle zachodu? – Dieter brzmiał na znudzonego i wręcz rozczarowanego, a jego głos wbijał się w pełną napięcia ciszę jak dobrze naostrzony nóż, dezorientując wszystkich, którzy w milczeniu wpatrywali się w artefakt, usiłując doszukać się w nim jakiegoś sensu. – Tyle histerii o zwykłą szkatułkę? Moja matka w niemal identycznej […]

Czytaj więcej
error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!