Tag: humor

Internat – Wtorek 4 sierpnia

Obudziłam się z przeświadczeniem, że chciałabym kogoś zamordować. O tak, krwawe polowanie na zwyczajnego, niczego niespodziewającego się człowieka (na przykład Kristinę, dyrektorkę lub kobitkę od wf-u) byłoby właśnie tym, co poprawiłoby mi humor i tym samym wyciągnęło z czarnego dołka rozpaczy, w który zaczęłam się z każdą godziną mocniej zapędzać. Jeszcze chwila, a nie będzie […]

Czytaj więcej

Czarnołuska – 9. Rock or Bust

Zarywanie nocy było już dla mnie swego rodzaju normą, ale co innego przewracać się z boku na bok i denerwować się na własny organizm, a nie potrafić zmrużyć oka przez krążące w głowie myśli. Myśli, od których robiło mi się dosłownie niedobrze, których nijak nie mogłam od siebie odpędzić i które sprawiały, że czułam niemal […]

Czytaj więcej

Manekin 7

Obudziłam się z zaschniętym gardłem, zupełnie jakbym popiła dzień wcześniej. Następnie, przeciągnęłam się i przetarłam oczy i rozejrzałam po pokoju dostrzegając w ciemnościach zarys jasnych ścian i drogich mebli. – Która to godzina? Mruczę pod nosem siadając na meblu. Jak na kanapowe warunki, było mi tu całkiem wygodnie i gdyby nie wyschło mi w gardle […]

Czytaj więcej

Internat – Poniedziałek 3 sierpnia

Nie mogłam spać. Łóżko było twarde i zimne jak płyta nagrobna, do tego Kristina coś pomrukiwała przez sen. Wstałam pół godziny przed budzikiem, nie mogąc już wytrzymać bólu pleców. Uzyskany czas spożytkowałam na wykonanie wyjątkowo misternego makijażu. A następnie doczytałam w planie lekcji, że ten nieszczęsny pierwszy wf odbywa się na basenie. Śniadanie nie było […]

Czytaj więcej

Uszkodzona dusza tom 1: LONER – Rozdział 10

Poczułam… W zasadzie to sama nie potrafię określić, co takiego w tamtym momencie poczułam. Na pewno dezorientację – i to do tego stopnia, że musiałam się zatrzymać, bo istniało ryzyko, że łapy mi się zaplączą. Nie miałam pojęcia, co niby chcieli mi przekazać. Że niby Ares zniknął? Ale jak zniknął? Tak po prostu, że puf […]

Czytaj więcej

Manekin 6

Cz. 6 < “– Nieźle. Słyszę za sobą pochwałę z jego strony, ale nie odwracam się, podążam już w ciszy za Anabellą.” > *** Wykąpana i przebrana w jakąś czarną prostą sukienkę, pewnie jednej z wielu dam które tu były przede mną. Spokojnie rozglądam się po sypialni. Jest tak duża, jak na bogaczy przystało. Czysta, […]

Czytaj więcej
error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!