Ustawienia. Opcje. Sprzedaj. || Levi x Reader – Kara pełna rozkoszy

Kara pełna rozkoszy

Bezpośredni atak nie wchodził nawet w rachubę. Moje nogi, które straciły jakby całą swą energię sprzed chwili, nie dawały mi teraz żadnych szans na ucieczkę. Jego noga między moimi, powoduje straszny dyskomfort a jakby tego było mało, jeszcze bardziej ogranicza tym moje ruchy. Kolano, które zaczęło się o mnie ocierać, sprawia, że tracę już jakiekolwiek szanse na zwycięstwo nad nim. Z resztą co ja mówię, ja nie mam nawet szans na powstrzymanie tej fali ciepła, która uderzyła mi do głowy.
Co on kombinuje?
Nie chcesz takiej kary, proszę, ale nie powiedziałem, że to koniec.
Chciałam otworzyć oczy, rozejrzeć się, spróbować wyczytać z jego oczu plan, który dla mnie przyszykował, jednak za bardzo się wstydziłam. Co jeśli on patrzy na mnie cały czas, obserwuje każdy mój ruch i najmniejsze skinienia głową, czekając tylko na całkowite przejęcie nade mną kontroli. Na pożarcie mnie żywcem? Co jeśli zatracę się w czułości jego słów, brutalności dotyku i w spojrzeniu, które tak łatwo manipuluje mną w tak niezręcznych chwilach?
Dawaj dziewczyno, przecież nie dasz mu się tak szybko zdominować, z resztą, co tam z dominacją! Nie daj mu się tak łatwo zdobyć!
Ale czy ja chcę następnej kary? Nie jestem łasa na kolejne lanie, no przepraszam.
Przekręciłam delikatnie głowę, starając się oderwać nasze usta od siebie. Ten jakby znając moje zamiary, szybkim ruchem owinął palce dookoła mojej szyi, po czym spojrzał na mnie z góry, z wyższością, która biła z jego oczu.
-Co ty sobie wyobrażasz? Chcesz wrócić do klapsów, nie ma problemu. – słysząc to zaczęłam tylko kiwać głową w prawo i lewo, starając odwieźć się go od tego pomysłu. Chciałabym przemówić, jednak w gardle mam teraz wielką gule, która strasznie mi to uniemożliwia. – Tak myślałem. Jeszcze jedna próba ucieczki i dostaniesz na goły tyłek. I to pasem. – dodał po czym zabrał dłoń z mojego karku i przełożył ją na mój pośladek. – Gdybyś była tu dłużej, sprawiłbym, że nie tylko siedzenie, ale i leżenie sprawiałoby ci problem przez co najmniej tydzień. – nie szczędząc szczegółów, czy nawet czasu na dalsze gadanie, zacisnął palce, a moje usta opuścił jęk, skutecznie stłumiony przez usta czarnowłosego.
Nienawidzę go, nienawidzę tego jak na mnie działa, tego co robi ze mną, gdy tylko się zbliży.
Niepokoi mnie tylko, dlaczego moja kara jest tak przyjemna i miła, przepełniona rozkoszą, która bije z jego ciepłych warg.
Poczułam nagłe szarpnięcie, które kazało mi odwrócić się tyłem do oprawcy. Następna była jakaś twarda gula, która wbijała mi się w plecy. Czy to… Nie. Nie! Obrzydliwe, czy on to zamierza zrobić tu, teraz? Dziś i to już?
Spojrzałam na niego przestraszona. W jego oczach widać szaloną iskrę, która tli się coraz bardziej i bardziej, gdy tylko jego dłoń wędruje do moich spodenek, by tam zanurkować i rozpocząć taniec z udziałem jego palców. Uścisk na moich nadgarstkach nie zrobił się wcale lżejszy, jednak teraz o wiele bardziej mi się podobał. Przecież ten facet mógłby być moim ojcem, a teraz zachowuje się tak, jakby był moim narzeczonym, który wrócił po długim czasie do domu, do kochanki, za którą tak długo tęsknił. Złapał ją za ręce tylko że strachu, nie chcąc, aby mu uciekła, aby ta chwila trwała wiecznie, bo teraz liczy się tylko to, że są razem. Nikt ani nic innego nie ma teraz najmniejszego znaczenia dla tego narzeczeństwa.
Jego ręka, bez oporu po chwili wślizgnęła się pod moją bieliznę. Pisnęłam przestraszona szybkością biegu tych wydarzeń. Czego on ode mnie oczekuje? Cały czas w głowie mam masę pytań, a przez niego jest ich coraz więcej.
Nie musiałam czekać długo, aż dwa palce zagłębiły się we mnie, nie próbując nawet być przy tym delikatnym. Przygryzłam mocno wargę, starając się tym razem nie ponieść emocjom. Nie usłyszy tego, nie ma mowy. Wiem na co czekasz Ackerman i nie licz, że tak łatwo to dostaniesz.
Tak sobie przynajmniej mówiłam. Tłumaczyłam, kłamałam samej sobie, że nie poddam się fali przyjemności, która porwie mnie w jednej sekundzie. Okazało się jednak, że nie łatwo jest powstrzymać swój organizm przed wypełniającą go rozkoszą. Kiedy jego palce zaczęły się poruszać, wykonywać niestworzone ruchy, pojedyncze jęki i sapnięcia same zaczęły roznosić się po pokoju. Przymknęłam oczy, czując gorąco, które zaczyna mnie wypełniać. Czy to tak powinno wyglądać? Czy tak to jest, kiedy człowiek czuje, że traci wszystkie zmysły?
Miałam wrażenie, że zaraz pęknę. Jego ruchy zmieniały tempo nadzwyczaj szybko, raz był powolny, a raz zachowywał się tak, jakby zaraz miał ważne spotkanie firmowe.
-Levi. – szepnęłam, czując jak ciepło, które w sobie mam, próbuję ode mnie uciec.
Czy tak się zaczyna to całe “dojście”? Czy do tego zmierzamy oboje? Czy go to w ogóle podnieca tak jak mnie?
Ten jak na polecenie, wyciągnął ze mnie palce, po czym najnormalniej w świecie odszedł, zostawiając mnie samą – zarumienioną, z przyspieszonym oddechem, bijącą się z własnymi myślami.
A więc to była kara. Rozochocił mnie, po czym w momencie, gdy już miałam skończyć, po prostu sobie poszedł, nie pozwalając na spełnienie. Zawstydzona tym co się właśnie stało uciekam do toalety. Nie wierzę w to, w ciągu paru sekund sprawił, że byłam w stanie oddać mu całe swoje ciało.
Szybko się rozebrałam po czym wskoczyłam pod prysznic. Nie wierzę w to co się dzieje. Odkręciłam wodę, by po chwili złapać za flakonik z mydłem. Chcę, a wręcz muszę zmyć z siebie jego dotyk.

Opublikowano
Kategorie 18+ Attack on Titan
Odsłon 907
0

Komentarze

Bez komentarzy

Dodaj komentarz

error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!