Wszystko czego potrzebuję to ty – Rozdział trzydziesty pierwszy

Dwa miesiące później…

Wakacje minęły bardzo szybko. Między mną i Lukiem układa się świetnie. Nasz pierwszy raz mamy już za sobą. Stało się to kilka dni temu. Trochę nas poniosło i przespaliśmy się. W pierwszej chwili się całowaliśmy, a w drugiej leżeliśmy nadzy w łóżku próbując unormować nasze oddechy. Jeszcze nigdy nie byłam tak szczęśliwa. Dziś jest ostatni dzień wakacji, więc idę do Luke’a. Mamy zrobić sobie maraton filmowy, więc zaproponował mi nocleg u siebie. Gdy jestem już pod jego domem, widzę coś, co nie bardzo mi się podoba. Co ja mówię? To mi się w ogóle nie podoba. Właśnie jakaś dziewczyna całuje mojego chłopaka w policzek, a potem go przytula, na co on nie protestuje. Wygląda na zadowolonego. Podeszłam do nich szybkim krokiem i odchrząknęłam. Luke odskoczył od dziewczyny i spojrzał na mnie przerażonym wzrokiem, a dziewczyna patrzyła na niego zaskoczona.

– Kat, to nie tak jak myślisz. – Zaczął się tłumaczyć.

– Czyżby? A skąd wiesz o czym ja myślę? – Zapytałam zła.

– Widzę to po twojej wściekłej minie. Masz minę mordercy.

– I moją ofiarą będziesz ty.

– Spokojnie. Uspokój się to porozmawiamy.

– Ja mam się uspokoić?! Jestem oazą spokoju. Zresztą… daj mi spokój. Wracam do domu. Nie mam ochoty cię dziś widzieć. – Odwróciłam się i miałam odejść, ale Luke mi to uniemożliwił. Chwycił mnie za nadgarstek i odwrócił w swoją stronę.

– O nie! Nawet o tym nie myśl! – Złapał mnie w talii i przerzucił sobie przez ramię.

– Luke! Postaw mnie na ziemi! Nie jestem workiem kartofli! – Dziewczyna, która przyglądała się temu wszystkiemu, zaczęła się śmiać.

– Jesteś moją dziewczyną i nie puszczę cię dopóki nie dasz mi wszystkiego sobie wytłumaczyć. – Szedł ze mną w stronę domu. Puścił mnie dopiero gdy weszliśmy do środka.

– Więc słucham. – Skrzyżowałam ręce na piersiach i czekałam aż zacznie mówić.

– Sara, to jest Kat – moja dziewczyna. Kat, to jest Sara – moja kuzynka. – W tym momencie poczułam się głupio, ale skąd mogłam to wiedzieć. Luke nic mi nie wspominał, że ma kuzynkę. Z drugiej strony, nie pytałam go o to.

– Cześć. Przepraszam za to przed chwilą, ale zastać swojego chłopaka gdy całuje go jakaś dziewczyna, której nie znasz… Sama rozumiesz.

– Tak, rozumiem. Nie musisz przepraszać. On zachował by się dużo gorzej, więc się nie przejmuj. – Uśmiechnęła się.

– Nic bym nie zrobił. – Wzruszył ramionami. Sara spojrzała na mnie ze złośliwym uśmiechem, a potem ponownie na Luke’a.

– Więc mówisz, że gdyby jakiś facet pocałował Kat na twoich oczach nic byś mu nie zrobił? – Zapytała. Luke zacisnął zęby i dłonie w pięści. – No właśnie.

– Na pewno nie odszedł bym spokojnie. Najpierw obił bym mu gębę, a potem grzecznie poprosił żeby się odwalił. – Sara zaczęła się śmiać. – A ty z czego się śmiejesz?

– Z ciebie. Brakowało mi tego. – Powiedziała gdy się uspokoiła.

– Naśmiewania się ze mnie?

– Oczywiście, że tak. To moje hobby.

– Na długo przyjechałaś? – Szturchnęłam go łokciem za to pytanie. – No co? Po prostu pytam.

– Na bardzo długo. Wróciłam do miasta i od jutra będę chodziła z wami do szkoły.

– A co z twoimi rodzicami?

– Nadal podróżują po świecie. Mi się to znudziło, więc wróciłam i od dziś mieszkam z tobą.

– Czyli muszę się z tobą męczyć?

– Nie będziesz przynajmniej czuł się samotny.

– Kto ci powiedział, że jestem samotny?

– Twoja mama. Idę rozpakować swoje rzeczy i wrócę do was. Wy przez ten czas coś poróbcie. – Skierowała się na górę.

– Widzę, że już czujesz się jak u siebie.

– Przecież jestem! – Krzyknęła.

– Co robimy? Mieliśmy zrobić sobie maraton filmowy. – Spojrzał na mnie.

– Nadal możemy. Zrobimy coś do jedzenie i zaprosimy Sarę. Przecież jej tak nie zostawimy.

– Ty robisz jedzenie, a ja wybieram film.

– Zgoda. – Odwróciłam się w stronę kuchni i miałam już iść, ale Luke odwrócił mnie ponownie w swoją stronę.

– O co chodzi?

– Wiesz… Przez tą sytuację z wcześniej, nie przywitałem się z tobą odpowiednio.

– Hmm… Masz rację. Powinieneś to teraz naprawić.

– Masz rację. Zajmę się tym od razu. – Przybliżył swoją twarz do mojej i mnie pocałował. Objął mnie jedną dłonią w talii, a drugą położył z tyłu głowy i przyciągnął mnie bliżej siebie. Moje ciało zadziałało automatycznie i moje ręce znalazły się na jego ramionach. Jedną dłonią bawiłam się jego włosami, a drugą wokół jego karku. Przejechał językiem po mojej wardze prosząc o pozwolenie, którego od razu mu udzieliłam. Nie czekając dłużej, pogłębił pocałunek. Jego dłoń, która znajdowała się na mojej talii, zaczęła wędrować pod moją bluzkę. Tą chwilę przerwało nam czyjeś chrząknięcie. Oderwaliśmy się od siebie i spojrzeliśmy w tamtą stronę. Przy schodach stała Sara i patrzyła na nas z uśmieszkiem. Poczułam jak pieką mnie policzki. Zarumieniłam się i odwróciłam wzrok. Luke za o nie czuł się w ogóle zawstydzony, ponieważ po chwili się odezwał.

– Przeszkodziłaś nam. – Powiedział z wyrzutem.

– To wy się mizialiście na środku przejścia i zapomnieliście o wszystkim dookoła.

– Zaczynało się robić ciekawie. – Po tej wypowiedzi klepnęłam go w ramię.

– Przestań mnie jeszcze bardziej zawstydzać. Jestem już wystarczająco czerwona. – Luke się uśmiechnął.

– Uwielbiam gdy się rumienisz. Jesteś wtedy bardzo słodka i mam ochotę cię wtedy zjeść. – Powiedział i ugryzł mnie delikatnie w ucho. Zarumieniłam się jeszcze bardziej. Spojrzał mi w oczy i ponownie mnie pocałował.

– Hej, ja tu wciąż jestem. – Odezwała się Sara. Kompletnie o niej zapomniałam. Odsunęłam się od Luke’a i spojrzałam na Sarę. Uśmiecha się od ucha do ucha. Pewnie teraz jestem czerwona jak burak. Odwróciłam się i pobiegłam do kuchni zrobić dla nas kanapki oraz coś do picia. Po jakichś dwudziestu minutach na blacie stały dwa talerze kanapek i trzy kubki gorącej herbaty. Zaniosłam do salonu najpierw kanapki, a potem herbatę. Gdy wszystko było już gotowe, usiadłam na kanapie obok Luke. Sara zgasiła światło i usiadła na fotelu obok kanapy, przykrywając się kocem.

– Jaki film wybraliście?

– Zobaczysz. – Powiedział i objął mnie ramieniem, a ja się do niego przytuliłam. Na początku jak większość filmów zapowiadał się nudno, ale już po kilku minutach zmieniłam zdanie. Wybrali jakiś film o egzorcyzmach, a takich nie lubię najbardziej. Przez cały film siedziałam na kolanach Luke’a, tyłem do telewizora. Głowę miałam przytuloną do jego szyi i nawet raz nie spojrzałam do tyłu na ekran. Niestety czasami słyszałam co się tam dzieje, więc w tych momentach zatykałam uszy. Gdy ten film się skończył, Sara włączyła następny. To był horror. Oni chcą mnie chyba wykończyć. Po kilkudziesięciu minutach filmu, poprawiłam się delikatnie na kolanach Luke’a i nie miałam zamiaru z nich zejść.

– Radziłbym ci się tak nie kręcić. – Wyszeptał mi na ucho.

– O czym ty… – Po chwili domyśliłam się o czym mówi, ponieważ poczułam coś twardego między moimi udami. Spojrzałam na niego zaskoczona.

– Jestem tylko facetem. – Uśmiechnął się łobuzersko. Wtedy przyszło mi coś do głowy. Taka mała zemsta. Zaczęłam powoli poruszać biodrami i pocierać dłonią jego krocze, a potem całować go po szyi. Dobrze, że jest ciemno i niewiele widać. Luke zaczął szybciej oddychać. Chciał mnie pocałować, ale ja wtedy wstałam z jego kolan i powiedziałam, że idę się już położyć spać. Skierowałam się w stronę schodów i usłyszałam jak Luke przeklina pod nosem, a po chwili idzie za mną. Gdy moja stopa dotyka pierwszego stopnia, czuję jak się unoszę. Zaskoczona piszczę, a potem patrzę na Luke’a, co wykorzystał, bo od razu nasze usta łączą się w pocałunku. Trzyma mnie w stylu panny młodej i nie przerywając pocałunku, wchodzi po schodach. Szybko pokonuje schody i kieruje się do swojego pokoju. Wchodzi do środka, zamykając drzwi nogą. Kładzie mnie delikatnie na łóżku i patrzy w moje oczy. – Pragnę cię. Kochaj się ze mną. – Zaczął całować mnie po szyi.

– Nie jesteśmy sami. Twoja kuzynka jest na dole. Usłyszy nas. – Jego dłoń zaczęła wędrować pod moją bluzkę.

– Nic nie usłyszy. Będziemy cicho. – Przybliżył swoją twarz do mojej, a ja to pocałowałam. Jego dłonie powędrowały na moje plecy, a po chwili rozpiął mój stanik. Zaczęliśmy się powoli rozbierać, nigdzie się nie spiesząc, a potem oddaliśmy się wspólnej rozkoszy.

Autor Iviena
Opublikowano
Kategorie Romans
Odsłon 403
0

Komentarze

Bez komentarzy

Dodaj komentarz

error: Zawartość chroniona prawami autorskimi! Zakaz kopiowania!